Dlaczego wygląd ma znaczenie?

09 lutego


Zatytułowałam ten wpis nieco przewrotnie. Wszyscy słyszeliśmy o tym, że nie wygląd się liczy, a treść oraz że nie należy oceniać po okładce. Na ogół ludzie zgadzają się z tymi stwierdzeniami. Jednak ja zawsze myślę wtedy o sytuacjach w których to właśnie wygląd jest bardzo istotny. Np. o dekorowaniu rodzinnego stołu na ważne uroczystości.

Kiedy byłam dzieckiem, na Boże Narodzenie mieliśmy standardowo choinkę i nikt nie miał za bardzo czasu na organizowanie dodatkowych dekoracji. Kiedyś jednak moja siostra zrobiła stroiki z iglastych gałęzi i wtedy było to dla mnie coś naprawdę niezwykłego. Nagle ten sam dom stał się zupełnie innym miejscem - zadbanym, przytulnym i bardziej rodzinnym.

Teraz sama uwielbiam dekorować dom na Święta. Może powiecie, że zajmuje to zbyt wiele czasu lub wymaga wydania dużych ilości pieniędzy? Popatrzcie na stół przy którym spędziliśmy ostatnią Wigilię (pierwszą przeżywaną wspólnie z niemowlakiem). Został przyszykowany bardzo małym nakładem kosztów i pracy. I to widać. Nie przypomina bogato zdobionych, blogerskich inspiracji z Instagrama. Obrus z poprzedniej epoki, kawałek czerwonego materiału znalezionego na dnie szafy, gałązki, pomarańcze. Został przyozdobiony tym, co akurat miałam w domu, ale to w zupełności wystarczyło.


Można zadać pytanie - czy naprawdę tego potrzebujemy, jaki sens tych wszystkich przygotowań? Przecież można się obyć bez dekoracji, to nie one stanowią istotę Bożego Narodzenia. Tak to prawda. Jednak ja czuję, że Święta, spędzone w mieszkaniu o które ktoś troskliwie zadbał, przy stole przyozdobionym tak, aby przyjemnie było przy nim zasiąść, łatwiej będzie przeżyć w dobrej, rodzinnej atmosferze. Ludzie, którzy czują się zadbani, którzy przebywają w pięknej przestrzeni traktują siebie nawzajem lepiej. I tak wiem, że czasem po prostu się nie da, że są różne sytuacje, ale jeżeli tylko się da, to warto.

Ostatnio mieliśmy jeszcze jedną rodzinną uroczystość - Chrzest naszego syna Janka. Pośród przygotowań trudno było znaleźć czas, żeby zatroszczyć się o wygląd stołu, jednak nie mogłam się powstrzymać, żeby nie postawić na nim białych, zimowych bukietów. Patrząc na piękno kwiatów od razu ma się lepsze nastawienie do życia i do siebie nawzajem.


I na koniec - jeżeli chcielibyście poznać więcej inspiracji w tematyce stołu, koniecznie przeczytajcie książkę Joanny Marciniak autorki bloga Green Canoe "Przy stole". Ja kupowałam ją w ciemno, nie bardzo więdząc czego mogę się spodziewać. Zastanawiałam się jak można napisać ciekawą książkę, z rozważaniami na temat stołu? Szczerze mówiąc trochę się jej obawiałam. Na szczęście okazała się bardzo miłym zaskoczeniem. Jej pierwsza część, która jest zbiorem różnych opowieści i rozważań ze stołem w tle, jest zdecydowanie moją ulubioną. Idealna na końcówkę zimy, kiedy jesteśmy zmęczeni już surową pogodą i potrzebujemy trochę pozytywnej energii.

Jakie są twoje sposoby na tworzenie rodzinnej atmosfery w domu? Czy starasz się znajdować na nie czas?

You Might Also Like

0 komentarzy

Dziękuję za Twój komentarz.

Facebook