Mój grudzień

05 stycznia


W tym roku grudzień był bardzo pracowitym miesiącem. Jednak nie tylko z powodu przygotowań do Bożego Narodzenia. Co takiego się działo? Zapraszam do dalszej części wpisu!

Jednak na początek...muffinki muszą być! Tym razem jabłkowo orzechowe, jedne z najlepszych.


Prezent mikołajkowy dla wielbiciela marcepanu. :)


I to co zajmowało nas cały miesiąc, czyli remont kuchni. Tak było jeszcze do niedawna.


W OBI spędziliśmy zdecydowanie za dużo czasu. :) Jeszcze na początku miesiąca, wchodząc do tego sklepu nie umiałam się w nim odnaleźć. Teraz bez problemu idę do odpowiedniej alejki po zaworki, syfony, wkręty, rury i przewody.


Efekt naszych wysiłków pokażę wam w osobnym wpisie. Spodziewajcie się go już niebawem! :)


Na szczęście udało się skończyć przed Wigilią i wszystkie potrawy przygotowywałam już w nowej kuchni.



Tak wygląda nasza choinka. Najbardziej lubię naturalne ozdoby, których ilość nie przytłacza drzewka, a jedynie podkreśla jego naturalne piękno.


Są oczywiście sznurkowe bombki z zeszłego roku!


Tym razem udało się też zrobić kilka pierniczków, z których bardzo się cieszę.


Taki pięknie zapakowany prezent dostałam od męża.


W tym roku udało się też wreszcie odwiedzić żywą szopkę! Najfajniejszym zwierzątkiem była grubiutka owca.



Zobaczyliśmy też bardzo ciekawe ptaki.


Sylwestrowe przygotowania. Zrobiłam bardzo proste i szybkie ślimaczki z ciasta francuskiego.

Sposób przygotowania: ciasto francuskie rozwijamy, kładziemy na nim ser żółty i szynkę, a nasepnie zawijamy w rulon. Kroimy w plastry i pieczemy w 180 stopniach do zrumienienia.


I Nowy Rok na rynku w Gliwicach!


A jak Tobie upłynął grudzień?

You Might Also Like

0 komentarzy

Dziękuję za Twój komentarz.

Facebook