Świąteczny minimalizm

10 listopada


Czy też tak macie, że gdy nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, to z powodu stresu i zmęczenia, nie jesteście w stanie ich przeżyć tak, jakbyście chciały?

Ja od kilku dobrych lat chciałabym przeżyć Święta w sposób bardziej duchowy i bez przemęczenia, ale nie udaje mi się to. Nietrudno zgadnąć dlaczego. Natłok wszystkich rzeczy, które należy zrobić: kupowania prezentów, dekoracji, choinek, gotowania, pieczenia, sprzątania, ozdabiania powoduje, że kiedy już przyjdzie czas świętowania, to jestem niewyobrażalnie zmęczona, a w głowie mam chaos. Trudno wtedy cieszyć się nawet jedzeniem, które się przygotowało, a co dopiero zdobyć się na duchowe przeżywanie Świąt.

Jest to bardzo smutny paradoks. Wobec faktu, że Bóg postanowił zostać człowiekiem i poświęcić się dla nas, wszystkie te świecidełka, ozdoby, czy jedzenie są niczym. Tymczasem w większości przypadków to niestety Bóg okazuje się niczym...
Nie chcę żeby tak było w moim życiu.

Czy to oznacza, że chciałabym zrezygnować ze świątecznych tradycji, albo, że uważam je za coś złego? Myślę, że to nie o to chodzi. Bardzo lubię świąteczne zwyczaje, ozdoby, atmosferę. Mimo że nie najważniejsze, to są one ważne. Trzeba tylko mądrze do nich podejść.

Dlatego postanowiłam zastanowić się nad tym, co mogłabym zrobić inaczej. W tym roku chciałabym przygotować Święta z ich wszystkimi tradycyjnymi elementami, tak żeby nie przysłoniły mi one tego, co najważniejsze i żeby zwyczajnie móc cieszyć się tym czasem. Jeżeli tobie również leży to na sercu, zapraszam do dalszej części wpisu.


1. Prezenty

Z jednej strony bardzo miły zwyczaj, z drugiej rzecz, która najbardziej ze wszystkiego odwraca uwagę od tego, co w Bożym Narodzeniu najważniejsze. Doszło już do tego, że wielu ludzi uważa, iż to właśnie obdarowywanie się prezentami stanowi istotę Świąt. Często bywa też tak, że nawet jeśli tego nie chcemy, to jednak podświadomie ulegamy presji przedświątecznego szaleństwa, wszechobecnych reklam i zaczynamy postrzegać Boże Narodzenie właśnie przez pryzmat prezentów.

Jak się temu nie dać? Ja w tym roku postanowiłam paradoksalnie kupić wszystkie prezenty już w listopadzie. Z zakupami zazwyczaj związane są duże emocje, dodatkowo podsycane przez świąteczną atmosferę. Teraz tej atmosfery jeszcze nie widać i mamy dużo czasu, żeby na spokojnie zastanowić się nad dobrymi prezentami. Takimi które sprawią radość naszym bliskim, będą przemyślane i wybrane z myślą o nich, o ich zainteresowaniach.

Nie ma nic gorszego niż poświęcić ostatnie tygodnie przed Świętami na gorączkowe wybieranie prezentów, w stresie i pośpiechu. Nasze myśli krążą wtedy tylko wokół nich i potem trudno nam się skupić na czymkolwiek innym. Jeżeli kupimy prezenty już w listopadzie, to do Bożego Narodzenia zdążymy o nich zapomnieć. Wszelkie emocje związane z nabyciem tylu materialnych dóbr opadną i będziemy w stanie skupić się sprawach wyższej wagi niż konsumpcjonizm.


2. Dekoracje

Jeżeli planujesz dekoracje bożonarodzeniowe, adwent będzie idealnym czasem żeby je przygotować. Ja gorąco namawiam do samodzielnego robienia ozdób, razem z bliskimi. W naszym kraju, szykowanie świątecznych dekoracji od zawsze, obok oczywiście tradycji religijnych, związane było z adwentem. Zamiast oglądać filmy czy scrollować Facebooka przygotujcie razem jakieś proste ozdoby, aby z nadejściem Bożego Narodzenia wasz dom był pięknie udekorowany.

Warto jednak pamiętać o umiarze. Zastanów się czy faktycznie potrzebujesz tylu ozdób, ile zaplanowałaś? Czy warto na nie wydawać pieniądze i przeznaczać czas na przygotowywanie? Dekorowanie domu powinno być miłym czasem, relaksem, a nie kolejnym obowiązkiem, który należy spełnić, żeby zasłużyć na miano perfekcyjnej pani domu.


3. Pierniczki

Jeżeli chcesz upiec pierniczki, które muszą długo leżakować, zacznij je przygotowywać już teraz. Na Moich Wypiekach znajdziesz bardzo przydatny terminarz pieczenia pierniczków.
Ja najbardziej lubię te pierniczki, które bardziej przypominają zwykłe ciastka i nie wymagają długiego leżakowania. Co roku piekę je z tego przepisu. Są bardzo proste w wykonaniu i idealnie nadają się do dekorowania lukrem 

Przygotowywanie pierniczków najlepiej rozłożyć na dwa dni. Jednego dnia upiec, drugiego dekorować lukrem. Do lukrowania nie kupujcie gotowego lukru czy specjalnych pisaków. Lukier królewski, najlepszy do tego celu, robi się po prostu z białek i cukru pudru. Do wyciskania najwygodniejsze są zwykłe tutki zrobione z papieru do pieczenia.
Najlepsze instrukcje dotyczące lukru, tutek i lukrowania pierniczków jakie znalazłam i korzystałam są tutaj.

Pierniczki oczywiście najlepiej przygotować jakiś czas przed Świętami.


4. Menu wigilijne i świąteczne

Jak najwcześniej zaplanuj menu. Zastanów się dobrze, czy faktycznie potrzebujesz tylu potraw? Być może tak, ale możliwe z części warto jednak zrezygnować. Każda kobieta wie, jak męczące jest przedświąteczne gotowanie. Jaki pożytek odniesiesz z suto zastawionego stołu, jeżeli ty będziesz tak zmęczona, że nie stać cię będzie na dobre przeżycie Bożego Narodzenia, w jakikolwiek sposób czy to w kościele na Mszy, czy świętując z rodziną?

Komponując menu zwróć uwagę na kwestie zdrowotne. Nasze świętowanie jest zazwyczaj bardzo bogate pod względem kulinarnym i często kończy się to niestety niestrawnością i złym samopoczuciem, które bardzo przeszkadza w duchowym przeżyciu Świąt. Nie mówiąc już o tym, że „nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu” zalicza się do jednego z grzechów głównych. Nie chodzi o to, żeby nie podkreślać wyjątkowym jedzeniem, tych wyjątkowych chwil, jednak tak samo jak w przypadku wszystkich innych rzeczy, należy zachować zdrowy umiar.

Zamiast pięciu ciast, upiecz dwa. Zrezygnuj z kupnych słodyczy – ciasta i pierniczki w zupełności wystarczą. Bardzo ważne jest, żeby zadbać o równowagę kwasowo-zasadową naszego menu, czyli - dużo warzyw i owoców, a mniej mięs i słodkości. Może warto zrezygnować z alkoholu, albo chociaż go ograniczyć?
Jedz małe porcje każdej potrawy, zamiast dwóch kawałków ciasta – jeden. Pamiętaj też o tym żeby się ruszać, pójść na spacer, albo poćwiczyć. Nie chodzi tu o bycie „fit” tylko o kwestie zdrowotne, ponieważ ruch wspomaga procesy trawienia.


5. Sprzątanie

Teraz powiem coś, za co wszystkie tradycyjne gospodynie domowe mogłyby mi urwać głowę. Ale spokojnie! Zaraz wszystko wytłumaczę.

Zrezygnuj z generalnych porządków tuż przed Bożym Narodzeniem. Jeżeli w twoim domu na co dzień panuje porządek, to na pewno nadaje się on na świętowanie. Tydzień przed Świętami posprzątaj go, tak jak to robisz zazwyczaj. Później popraw to, co ewentualnie zdążyło się zabałaganić. Generalne sprzątanie jest ciężką pracą, powiązaną często ze stresem i złym nastrojem całej rodziny. Nie ma potrzeby fundować sobie tego przed Świętami.

Jeżeli dom wymaga generalnych porządków „od piwnicy aż pod strych” zrób je w listopadzie, albo przesuń na styczeń.


6. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla Boga?

Święta Bożego Narodzenia – czyli wydarzenie związane z wiarą. Jednocześnie wokół nich, cała masa świeckich elementów, które z wiarą nie mają nic wspólnego. Wielu chrześcijan bardzo rozgranicza te dwa światy. Ja sama często tak robię. I potem mam trudności, jak przeskoczyć z tego świata świeckiego do Bożego? Tu ozdóbki, a tam roraty, tu pierniki, a tam znów czytanie Pisma Świętego.

Przecież nie musi tak być i nawet nie powinno! Skoro Bóg postanowił stać się człowiekiem, to znaczy że chciał zajmować się tymi samymi rzeczami, którymi my się zajmujemy. Jezus przez większość swojego dorosłego życia pracował jako cieśla. Dlatego myślę, że nie obrazi się jeśli zaprosimy go do naszych przygotowań, naszych prezentów, dekoracji, pierniczków i lukru.

Jeżeli jesteś chrześcijaninem, to teoretycznie chciałbyś mieć dobrą relację z Bogiem. Czyli nie tylko w kościele, ale też w twoim domu. Nie tylko podczas modlitwy, ale także podczas gotowania i sprzątania. Jeżeli swoją relację z Bogiem ograniczysz do wizyt w kościele, to będzie ona równie bliska jak z twoim wykładowcą na studiach, którego widujesz na cotygodniowych zajęciach. Twoja relacja z Bogiem będzie pełna tylko wtedy, kiedy zaprosisz go wszędzie.

W tej relacji tak jak w każdej innej ważne są wszystkie chwile. Te które spędzamy ze sobą w codzienności i te bardziej wyjątkowe spotkania, kiedy istniejemy tylko dla siebie.

To już koniec moich pomysłów. :) Jestem ciekawa czy macie swoje własne sposoby, jak przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia, tak aby dobrze je przeżyć pod każdym względem.

You Might Also Like

0 komentarzy

Dziękuję za Twój komentarz.

Facebook