Zmiany

13 lipca


Czerwiec był dla mnie tak intensywnym miesiącem, że dopiero teraz, w połowie lipca, mogę sobie spokojnie usiąść i odetchnąć. Działo się bardzo wiele, ale taką rzeczą najbardziej zmieniającą moje życie była przeprowadzka – nareszcie na wieś!

Ja bez mieszkania na wsi nie potrafię prawidłowo funkcjonować. Uwielbiam wiele rzeczy, które miasto jest w stanie mi zaoferować, ale moim środowiskiem naturalnym jest wieś. :)

Myślę, że na blogu da się niedługo odczuć te zmiany. Ci którym wiejskie klimaty niezbyt odpowiadają, niech się nie boją, na pewno nie będą one jedyną treścią bloga. :)

Muszę się wam przyznać, że odkąd się przeprowadziłam, moje życie jest dużo spokojniejsze i radośniejsze. W każdej chwili mogę wyjść z domu (bez konieczności zjeżdżania windą z 10 piętra), na własne podwórko. Wszędzie wokół mnie są rośliny i zwierzęta. Wreszcie czuję się u siebie i mogę być swobodna.

Jeśli zechcecie pokażę wam kilka zdjęć z mojego nowego otoczenia.

Maliny cały czas się "produkują" ale kilka dojrzałych już udało mi się zebrać.


Po składniki na zupę wystarczy wyjść do ogródka.




Ogródek ziołowy wciąż się rozrasta.


Szczęśliwe kury. :)


A tu szczęśliwy pies - pieseł.


I koteł, który udaje tygrysa.


Kobieta i pasja jest już na Instagramie!

W moim życiu blogowym także pojawiła się pewna nowość, przekonałam się do Instagrama i założyłam konto. Kiedyś zupełnie nie rozumiałam idei tego serwisu, ale teraz się to zmieniło i powoli zaczynam tam stawiać pierwsze, nieśmiałe kroki. Jeśli chcecie być na bieżąco z tym co się dzieje na moim wiejskim gospodarstwie to zapraszam!

A jak Wam mijają te letnie miesiące?

You Might Also Like

0 komentarzy

Dziękuję za Twój komentarz.

Popularne w tym miesiącu

Facebook